Start! Pierwszy bieg za mną. Na bieżni co prawda, ale rozruszać się jakoś trzeba.
Dystans 5,46 km, czas 40 min, połowa w tempie 8,5 km/h, reszta 9 km/h.
Płuc nie wyplułam, choć lekkie problemy z oddychaniem były i kolka kilka razy męczyła. Jak na początek to całkiem nieźle, choć mogłam wyciągnąć więcej. Najważniejsze że mam ochotę na więcej :D jutro spróbuję zrobić lekką przebieżkę na świeżym powietrzu.
Plus coś na poprawę humoru
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz