Wczorajsza przebieżka jednak nie miała miejsca. Obejrzałam za to bardzo ciekawy film The Sunset Limited. Dyskusja dwóch mężczyzn, których drogi skrzyżowały się w dość nietypowej sytuacji. Rozmawiają o życiu, śmierci, o Bogu.
A dziś udało mi się przebiec 45 min, cały czas tempem 9km/h. 6,75 km zrobione ;) Chociaż po pół godziny już miałam dość, a ostatnie 5 min z językiem na plecach ale dałam radę. Muszę pomyśleć o ćwiczeniach wzmacniających zwłaszcza barki, bo w pewnym momencie nie wiedziałam co z rękami zrobić, trochę ciążyły.
Plus fajny kawałek na rozgrzewkę